, , , , , ,

Tłumy ludzi z telefonami w rękach: pokemony znów opanowały Trójmiasto

Minęło dziesięć lat od premiery Pokémon GO, a gra przeżywa drugie życie. Jubileuszowe wydarzenia, które deweloperzy zorganizowali z okazji dziesięciolecia projektu, przyciągnęły na ulice Trójmiasta tysiące ludzi w każdym wieku

Na pierwszy rzut oka, spontaniczne zgromadzenia dziesiątek osób z telefonami w rękach nie są już rzadkością przy szpitalu na Zaspie, wśród osiedli i w pobliżu mola. Przechodnie biorą takie zbiorowiska za protest lub wydarzenie, ale to wszyscy gracze Pokémon GO.

The appearance of the participants reveals experienced Pokémon hunters. Many carry backpacks with power bank cables and hold several phones in their hands at the same time. The more devices and accounts, the greater the chance of defeating a strong boss in a raid.

Takie spotkania odbywają się w miejscach z dogodnym dostępem komunikacyjnym i wysoką koncentracją pokestopów oraz sal, dlatego w mieście można zobaczyć dziesiątki ludzi wpatrzonych w ekrany

Próg wejścia do gry pozostaje niski: zrozumienie mechaniki i złapanie pierwszego pokemona zajmuje kilka minut bez specjalnego przygotowania. Gra od dawna przestała być tylko chodzeniem za wirtualnymi stworzeniami i przekształciła się w powód do tworzenia lokalnych społeczności. Nieznajomi łączą siły, aby pokonać bossa rajdowego, a przy okazji nawiązują znajomości, które często trwają także poza grą.

Publiczność również się zmieniła. Na trasach spacerowych i w parkach coraz częściej można spotkać całe rodziny, które wspólnie polują na pokemony, nastolatków umawiających się na wspólne rajdy oraz emerytów, dla których gra stała się nie tylko pretekstem do codziennych spacerów, ale także sposobem na kontakt z młodymi ludźmi. Wielu z nich jeszcze niedawno wiedziało o grach mobilnych tylko z opowieści wnuków, a dziś sami zakładają konta i zbierają odznaki.


Czytaj dalej