, , , ,

Ile czekać na karetkę w Trójmieście: różnica między dzielnicami to prawie 17 minut

Czas oczekiwania na karetkę w Trójmieście w dużej mierze zależy od dzielnicy: w niektórych częściach Gdańska zespół przyjeżdża średnio w mniej niż 14 minut, w innych — trzeba czekać dłużej niż pół godziny

Powodem do sprawdzenia były skargi mieszkańców na długie oczekiwanie. Jeden z nich opowiedział, że późnym wieczorem jego starszy krewny upadł, rozbił głowę i zaczęło go mdlić — rodzina wezwała karetkę. Gdy zespół jechał, mężczyzna otrzymał telefon od bliskich i sam dotarł z rejonu Osowy do Jasienia w około 20 minut — szybciej niż samochód. Jego zdaniem, po tym karetka musiała czekać jeszcze około 25 minut.

Dziennikarze zbadali, jak długo średnio czekają na pomoc medyczną mieszkańcy Gdańska, Gdyni i Sopotu

Gdańsk: różnica prawie 17 minut

Z danych Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego wynika, że czas przybycia karetki w Gdańsku znacznie się różni w zależności od dzielnicy

Najszybciej ekipy docierają do:

  • Aniołki — 13 min 34 sek
  • Przymorze Małe — 13 min 42 sek
  • Żabianka-Wejhera-Jelitkowo-Tysiąclecia — 13 min 57 sek

Najdłużej karetka ma do przejechania do Kokoszek (20 min 18 sek) i Orunii Górnej-Gdańsk Południe (20 min 10 sek). Jednak szczególnie wyróżnia się Wyspa Sobieszewska — tutaj średni czas oczekiwania osiąga 30 minut 27 sekund, co tworzy prawie 17-minutową różnicę między najlepszym a najgorszym wynikiem w mieście

Gdynia: sytuacja lepsza

Średni czas przybycia karetki w Gdyni wynosi 14 minut 4 sekundy. Najszybciej zespoły docierają do Obłuża (11 min 49 sek), Śródmieścia (12 min 24 sek) i Cisowej (12 min 42 sek). Najdłużej czeka się w Małym Kacku (16 min 44 sek), Leszczynkach (16 min 20 sek) i Pustkach Cisowskich-Demptowie (16 min 2 sek)

Sopot: około 13,5 minut

W Sopocie średni czas przybycia karetki wynosi 13 minut 32 sekundy. To nieco szybciej niż średnio w Gdyni i wyraźnie szybciej niż w problematycznych rejonach Gdańska.

Wyspa Sobieszewska czeka najdłużej

Dane obejmują okres od 1 stycznia do 31 maja 2026 roku — czyli do rozpoczęcia pracy sezonowej ekipy, która od 2024 roku dyżuruje na wyspie całodobowo w czerwcu, lipcu i sierpniu, pomagając radzić sobie z napływem turystów.

W pozostałym czasie na wyspie nie ma stałej, oddzielnej brygady: na wezwanie wysyłany jest najbliższy wolny pojazd, przez co czas oczekiwania może znacznie się wydłużyć, jeśli inne załogi są już zajęte

Średni czas przybycia nie jest gwarancją tego, jak długo będzie czekał konkretny mieszkaniec. Na rzeczywisty czas wpływa liczba jednoczesnych wezwan, zajętość załóg, sytuacja drogowa oraz odległość od miejsca zdarzenia. Zespoły nie są przypisane do konkretnych rejonów: jeśli najbliższy pojazd jest zajęty, dyspozytor kieruje wolny z innej części miasta. Dlatego nawet proste wezwanie może przerodzić się w długie oczekiwanie, jeśli system działa na granicy możliwości — szczególnie w rejonach oddalonych od głównych baz stacjonowania zespołów.


Czytaj dalej