90-letnia Helena Urbanek z Gdyni wyruszyła do Australii — podróż, o której marzyła przez całe życie. Niewidoma od dzieciństwa, przeżywszy wojnę i trudne dzieciństwo, kobieta nie pozwoliła ani wiekowi, ani niepełnosprawności zrezygnować z marzenia. W tym postanowieniu postanowiły jej pomóc tysiące użytkowników internetu.
Rankiem 2 września Helena rozpoczęła podróż na drugi koniec świata. Razem z towarzyszącą Moniką wyruszyła pociągiem z Gdyni do Warszawy. Stamtąd kobiety polecą przez Dubaj do Sydney. Sam lot zajmie około 24 godzin.
W Australii Helena spędzi trzy tygodnie. Czekają na nią spotkania z przedstawicielami polskiej społeczności, polskim konsulem, a także z niewidomymi dziećmi w jednej z lokalnych szkół
Marzenie pomogli zrealizować użytkownicy internetu
Historia Heleny zyskała szeroki rozgłos dzięki 25-letniemu influencerowi Damianowi Stefanczykowi. Zaprosił on kobietę do udziału w międzypokoleniowym podcaście i podczas rozmowy zapytał o jej największe marzenie
Helena opowiedziała, że zawsze chciała odwiedzić Australię. Po nagraniu Stefańczyk postanowił pomóc jej spełnić to marzenie i uruchomił zbiórkę funduszy na podróż.
Reakcja użytkowników okazała się zaskakująca nawet dla organizatorów. Udało się zebrać ponad 100 tysięcy złotych zaledwie w ciągu dwóch godzin.
W wieku pięciu lat straciła wzrok
Za historią podróży stoi niełatwe życie Heleny.
Podczas II wojny światowej, gdy dziewczynka miała zaledwie pięć lat, uderzył ją w głowę niemiecki policjant. Kontuzja okazała się na tyle poważna, że Helena straciła wzrok.
Później trafiła do niemieckiej placówki dla niewidomych dzieci, gdzie, według jej wspomnień, była poddawana brutalnemu traktowaniu i torturom
Jednak to, co przeszła, jej nie złamało. W latach 60. Helena ukończyła szkołę dla niewidomych w Laskach pod Warszawą, a następnie zdobyła wykształcenie masażysty. Później zaczęła uczyć alfabetu Braille’a w jednej z integracyjnych szkół w Gdyni.
Kobieta przeszła na emeryturę dopiero w wieku 87 lat
„Na marzenia nigdy nie jest za późno”
Pomimo wieku i utraty wzroku, Helena nadal podróżuje. W wieku 89 lat wzięła udział w rejsie na żaglowcu „Zawisza Czarny” w ramach projektu „Zobaczyć morze”, zorganizowanego dla osób niewidomych i słabowidzących.
Świat postrzega przede wszystkim przez dźwięki, zapachy i dotyk
„Na marzenia nigdy nie jest za późno” — mówi Helena
Ona lubi słuchać śpiewu ptaków, hałasu ulic i szczególnie morza
„The sea roars so that I can see it” — says a 90-year-old woman from Gdynia.
W Australii czeka na nią jeszcze jedno ważne spotkanie
Podczas pobytu w Sydney Helena spotka się z polskim konsulem, który obiecał wspierać ją przez cały czas podróży. W programie są również spotkania z polską diasporą oraz niewidomymi dziećmi.
A sama podróż stanie się częścią jeszcze jednego projektu. Damian Stefanczyk planuje nakręcić o podróży film dokumentalny
Helena przygotowuje również książkę — to będzie już trzecia publikacja 90-letniej kobiety. Planują ją wydać jeszcze w tym roku.
Dla Heleny Australia to nie tylko podróż turystyczna. To dowód na to, że marzenia naprawdę nie mają daty ważności




