, ,

W województwie pomorskim więźniowie ogłosili strajk głodowy z powodu warunków odbywania kary: skarżą się na przeludnienie, piętrowe łóżka i zakaz telefonów komórkowych

W Narodowym Centrum Zapobiegania Dysocjalnemu Zachowaniu (KOZZD) w Czersku rozpoczęła się głodówka. Osadzeni twierdzą, że są zmuszeni żyć w warunkach, które ich zdaniem naruszają podstawowe prawa człowieka. W liście do redakcji „Wyborczej” opisują przeludnienie, brak prywatności i pogorszenie warunków bytowych

Filia KOZZD w Czersku działa od 2022 roku i jest jednym z dwóch takich placówek w Polsce — główny ośrodek znajduje się w Gostyninie. Trafiają tam osoby, które po odbyciu kary za najcięższe przestępstwa, takie jak morderstwa czy przestępstwa seksualne, zostały uznane przez biegłych psychiatrów za wciąż niebezpieczne

Decyzję o umieszczeniu w ośrodku podejmuje sąd cywilny na wniosek dyrektora zakładu karnego

Od momentu otwarcia ośrodka w Gostyninie, a następnie filii w Czersku, osadzeni wielokrotnie zgłaszali zastrzeżenia do warunków ich pobytu

Centrum w Czersku mieści się w byłym żeńskim oddziale zakładu karnego w Koronowie. Osadzeni są pod stałym nadzorem — na terenie zainstalowano 120 kamer monitoringu, a każde nieautoryzowane otwarcie drzwi wywołuje alarm

5 maja do redakcji „Wyborczej” wpłynął list, podpisany przez jednego z osadzonych, który poprosił o zachowanie anonimowości. Poinformował, że 30 osób z centrum w Czersku rozpoczęło głodówkę. Informację tę potwierdzono w sekretariacie placówki w Gostyninie, jednak kierownictwo skierowało dziennikarzy do biura prasowego Ministerstwa Zdrowia.

W liście podkreślono, że centrum jest przeludnione, a gabinety psychologów są przekształcane w dodatkowe cele. Osadzeni skarżą się na korzystanie z łóżek piętrowych, presję ze strony administracji oraz brak reakcji na wcześniej zgłoszone żądania — mimo licznych obietnic ze strony ministerstw sprawiedliwości i zdrowia. Protestujący skierowali pisma do odpowiednich ministerstw, Rzecznika Praw Obywatelskich oraz kierownictwa centrum.

Kontrole potwierdzają część oskarżeń

Warunki, na które skarżą się osadzeni, były już przedmiotem kontroli organów państwowych. W 2019 roku Krajowy Mechanizm Zapobiegania Torturom przy Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich ustalił, że przeludnienie uniemożliwia prowadzenie terapii, sprzyja wzrostowi agresji i utrudnia przestrzeganie higieny. W 2023 roku do podobnych wniosków doszła Najwyższa Izba Kontroli

Profesor Monika Platek, która od wielu lat obserwuje sytuację w KOZZD, w rozmowie z „GW” zauważa, że głodówka pozostaje dla osadzonych praktycznie jedynym sposobem na zwrócenie uwagi na warunki ich pobytu. Jej zdaniem, wielu z nich cierpi na poważne choroby, są osoby, które nie mogą samodzielnie się poruszać, a kilka osób już zmarło

W sierpniu ubiegłego roku prof. Platek opublikowała ekspertyzę, w której wskazała siedem kluczowych naruszeń praw osadzonych. Wśród nich — zasadność umieszczenia w KOZZD, przejrzystość w przepisywaniu leków, konieczność poprawy warunków pobytu oraz prawo do korzystania z telefonu komórkowego.

Zauważyła również, że niektórzy ludzie są ponownie kierowani do ośrodka, mimo braku nowych przestępstw po zwolnieniu. Zarejestrowano również przypadki karania za drobne wykroczenia, na przykład za próby zapewnienia sobie minimalnej prywatności poprzez zasłanianie przestrzeni ręcznikami.

U jednego z osadzonych skonfiskowano elektryczny wózek inwalidzki, zakupiony przez rodzinę, powołując się na potencjalne niebezpieczeństwo akumulatora i wymaganie ładowania go poza celą. Według prof. Platek, w pomieszczeniach przeznaczonych dla jednej osoby może przebywać do ośmiu osób na łóżkach piętrowych.

Sprawa trafiła do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka

Formalnie do KOZZD mogą być kierowane tylko osoby umieszczone tam na podstawie decyzji sądu. Jednak, jak zauważa prof. Platek, w praktyce w ośrodku przebywają także osoby, wobec których Sąd Najwyższy uchylił decyzję o izolacji

Ministerstwo Sprawiedliwości ogłasza plany zmiany ustawodawstwa i otwarcia nowego ośrodka na 70 miejsc. Przy tym prof. Platek podkreśla, że obowiązujące prawo przewidywało maksymalnie 60 miejsc, podczas gdy obecnie w placówkach przebywa ponad sto osób. Otwarcie filii w Czersku uważa za naruszenie prawa

Obecnie w Europejskim Trybunale Praw Człowieka rozpatrywanych jest około dziesięciu spraw związanych z naruszeniami praw osadzonych w KOZZD. Utrzymanie centrum kosztuje państwo około 134 mln zł rocznie


Czytaj dalej