„Customers have gotten used to cheap rides, but then they wait 40 minutes or worry about their safety. It is impossible to fairly transport people for 10–12 zł” — taxi drivers in Tricity complain.
Właściciel małej firmy taksówkarskiej w Trójmieście narzeka na niskie ceny taksówek i konkurencję korporacji
„For many years, I have been running a small private taxi service in the Tricity. I employ trusted drivers with licenses, experience, and a sense of responsibility for passengers. I am worried to see how the transport market is deteriorating due to dumping prices and unfair competition from large apps,” he says.
Ceny rosną — dochody spadają
Twierdzi, że praca taksówkarza przestaje się opłacać. Od 2018 roku w Gdańsku nie zmieniały się maksymalne taryfy. W tym czasie wszystko zdrożało: paliwo, ubezpieczenia, leasing, serwis
„But drivers are still expected to make trips for 10–12 zł. It just doesn't make sense,” says the company owner.
Jego zdaniem władze powinny wspierać legalnych taksówkarzy. Tych, którzy płacą podatki, przechodzą kontrole i odpowiadają za bezpieczeństwo pasażerów
„Aplikacje przyzwyczaiły ludzi do zbyt niskich cen. Ale za nimi nie stoi ani jakość, ani bezpieczeństwo. Pasażerowie często sami mówią, że czują się niepewnie: nie wiadomo, kto przyjedzie, czy kierowca ma doświadczenie i prawo do pracy” — uważa mężczyzna
Uważa, że korporacje stosują dumping cenowy, a rynek jest zniekształcony latami zaniżonych taryf
„W mojej firmie minimalna cena krótkiego przejazdu to 35 złotych. To daje gwarancję, że kierowca przyjedzie od razu i zrealizuje zamówienie. Klient otrzymuje legalną usługę, bezpieczeństwo i normalną obsługę” — wyjaśnia właściciel firmy.
To nie jest normalny rynek, a sztuczne zaniżanie cen, aby wyeliminować tradycyjne usługi, uważa mężczyzna
„Ludzie widzą w aplikacji cenę 12 złotych, ale potem albo nikt nie bierze zamówienia, albo trzeba długo czekać. Apeluję do władz o podniesienie taryf i rozpoczęcie poważnej rozmowy o przyszłości legalnych taksówek. W przeciwnym razie wkrótce pozostaną tylko duże aplikacje i przypadkowi kierowcy” — skarży się.
Również zwraca się do pasażerów z prośbą o wspieranie lokalnych firm
„Tak, to może być trochę droższe, ale otrzymasz bezpieczeństwo i profesjonalną obsługę. Bo „tanie” często wychodzi drożej — nerwami lub nawet zdrowiem. Nie wiesz, kto jest za kierownicą i jak bardzo jest doświadczony. A tego nikt dokładnie nie sprawdza” — podsumowuje właściciel firmy



