, , , , , ,

«Festiwal wstydu»: mieszkanka polskiego wybrzeża skrytykowała zachowanie turystów nad morzem

Letni sezon nad Bałtykiem jest w pełni, a wraz z tysiącami urlopowiczów na kurorty wracają znane problemy. Mieszkanka polskiego wybrzeża, psycholog Agnieszka Zając, opublikowała emocjonalny post w mediach społecznościowych, w którym skrytykowała zachowanie niektórych turystów, nazywając to, co się dzieje, „corocznym festiwalem wstydu”

According to her, the reason was the events of the last weekend that "overflowed the cup of bitterness." She emphasized that the problem does not lie with the tourists as such, but with the lack of respect for others.

Śniadanie, piwo i muzyka na cały taras

Agnieszka opowiedziała, że śniadanie jadła w nadmorskiej restauracji. Tam jej uwagę przyciągnęło dwóch mężczyzn przy sąsiednich stolikach — obaj bez koszulek. Jeden już o dziesiątej rano pił piwo, drugi włączył muzykę na głośniku tak głośno, że słyszeli ją wszyscy goście.

Następnie położył telefon na stole, a potem zdjął buty i założył nogi w brudnych skarpetkach na oparcie krzesła obok innej gościnie restauracji

„I don't have problems with tourists. I have a problem with the lack of respect for other people” — she emphasized.

Co najbardziej irytuje na wakacjach

Psycholog wymieniła również zachowania, które uważa za niedopuszczalne. Jej zdaniem, urlop nie znosi zasad zachowania w społeczeństwie

  • Kiedy ktoś na plaży ustawia parawan, trzy ręczniki, lodówkę, namiot, torby, zabawki i połowę swoich rzeczy tak, że sąsiad nie ma gdzie postawić nogi — to nie jest „wakacyjny relaks”
  • Kiedy ktoś włącza głośnik i zmusza wszystkich wokół do słuchania swojej playlisty — to nie jest „wesołe”
  • Kiedy ktoś pali na zatłoczonej plaży, a dym leci prosto na dzieci i innych urlopowiczów — to nie jest „jego osobista sprawa”
  • Kiedy ktoś zostawia po sobie śmieci — to nie jest „przypadkowa zapominalność”
  • Kiedy grupy ludzi idą środkiem chodnika lub ścieżki rowerowej, jakby nikomu nie przeszkadzały, zapominając, że Trójmiasto to nie turystyczne muzeum na świeżym powietrzu, a zwykłe miasto, w którym żyją ludzie — to nie jest „atmosfera wakacji”

Podkreśliła, że urlop nie zwalnia z szacunku, kultury zachowania i elementarnej uprzejmości


Czytaj dalej