Incydent miał miejsce 30 lipca około 15:30 na schodach przy ulicy Żelazna. Jak poinformowała policja, sprawca podszedł do kobiety od tyłu i dwukrotnie uderzył ją w tył głowy drewnianą laską, po czym uciekł w nieznanym kierunku.
Na miejsce przybyli funkcjonariusze policji oraz kryminaliści. Organy ścigania przeprowadziły oględziny terenu, zarejestrowały ślady i zebrały dowody, które mogą pomóc ustalić tożsamość napastnika
Poszkodowaną przewieziono do Szpitala Miejskiego w Gdyni. Po badaniach i udzieleniu pomocy medycznej kobietę wypuszczono do domu. Według danych policji, jej życiu nic nie zagraża
Na opublikowanym w internecie wideo widać zakrwawioną kobietę tuż po ataku. Opowiedziała, że nie widziała sprawcy, ponieważ zaatakował ją od tyłu
— The object was very hard, very hard, — said the victim to the police.
Obecnie policja analizuje nagrania z kamer monitoringu oraz inne zebrane materiały. Na chwilę obecną śledztwo nie dysponuje danymi, które wskazywałyby na narodowościowy lub etniczny podtekst przestępstwa. Głównym zadaniem służb ścigania jest ustalenie i zatrzymanie napastnika
Incydent miał miejsce na tle rosnącej liczby przestępstw z nienawiści w Polsce. Według danych wice ministra spraw wewnętrznych Czesława Mroczka, w 2025 roku w kraju zarejestrowano prawie 1,2 tysiąca takich przestępstw — o ponad 30% więcej niż rok wcześniej. Jednak policja podkreśla, że na razie nie ma podstaw do łączenia ataku w Gdyni z narodowością poszkodowanej.




