, , ,

Oskarżyła ukraińskiego taksówkarza, a teraz zapłaci na cele charytatywne: posłanka i taksówkarz pokojowo rozwiązali konflikt

Radna miasta Gdańska Sylwia Cison i ukraiński taksówkarz, z którym miała konflikt podczas przejazdu, pogodzili się w ramach mediacji. Strony postanowiły nie kontynuować sporu i poprosiły o zakończenie postępowania karnego. Ponadto radna zobowiązała się przekazać pieniądze na pomoc dzieciom.

Incydent miał miejsce w 2025 roku podczas wyjazdu na mecz „Lechii” w Gdańsku. Ciszeń jechała z dziećmi i była niezadowolona z tego, że kierowca nie chciał podjechać bezpośrednio pod stadion i zaproponował wysadzenie pasażerów na parkingu obok Amber Expo.

Pomiędzy kobietą a kierowcą doszło do słownej sprzeczki. Później nagranie z kamery w samochodzie pojawiło się w internecie i wywołało szeroki rezonans społeczny.

Po opublikowaniu wideo, sprawą zajęły się organy ścigania. Materiały sprawy trafiły do prokuratury, a między uczestnikami rozpoczęło się postępowanie

Strony postanowiły się pogodzić

Zamiast kontynuować konflikt, uczestnicy zgodzili się na mediację. Zakończyła się ona pojednaniem: strony wybaczyły sobie nawzajem i wspólnie poprosiły o zakończenie postępowania karnego

W ten sposób wielomiesięczny konflikt zakończył się bez dalszego postępowania sądowego

Jednym z warunków umowy było także zobowiązanie finansowe ze strony posłanki. Sylwia Cisoń musi przekazać darowiznę na rzecz KNP LOR Centrum Zdrowia i Rehabilitacji Dzieci — instytucji, która udziela pomocy medycznej i zajmuje się rehabilitacją dzieci.

Prokuratura umorzyła sprawę

Po zawarciu umowy prokuratura zakończyła postępowanie. Jak zaznaczono, dalsze ściganie w tym przypadku uznano za niecelowe, w tym z uwagi na charakter sprawy i pojednanie jej uczestników.

Historia zyskała duży rezonans właśnie dlatego, że jedną z jej uczestniczek była obecna radna miejska. Po pojawieniu się nagrania w internecie użytkownicy aktywnie dyskutowali o zachowaniu uczestników konfliktu oraz o tym, jak osoba publiczna powinna się zachować w podobnych sytuacjach.

Teraz część prawna historii została zakończona: posłanka i kierowca osiągnęli porozumienie, a sprawa została umorzona

Czytaj także


Czytaj dalej