Analiza DNA, tysiące nazwisk i dwa lata wytężonej pracy — tak wyglądało śledztwo, które doprowadziło do przełomu w sprawie morderstwa 13-letniej Izy Strzałkowskiej z Gdyni. Kluczową rolę odegrała genetyczna genealogia — metoda, która pozwala szukać nie samego przestępcy, a jego krewnych. Dzięki temu śledczy zawęzili krąg podejrzanych do trzech mężczyzn.
Metoda łączy badania DNA z klasyczną genealogią. Specjaliści porównują materiał genetyczny znaleziony na miejscu zbrodni z bazami danych osób, które dobrowolnie poddały się testom DNA w celu zbadania swojego pochodzenia i zgodziły się na wykorzystanie wyników w dochodzeniach kryminalnych.
Jeśli nie ma zgodności z samym przestępcą, można odkryć jego dalszych krewnych — nawet tych, z którymi łączą go wspólni przodkowie, żyjący kilka wieków temu. Następnie badacze rekonstruują linie rodzinne i stopniowo zawężają krąg osób, które mogą być związane ze sprawą.
W wywiadzie Radio ESKA genetyczna genealog Marta Sobota, która pracowała nad śledztwem, wyjaśniła, że zadanie nie polegało na bezpośrednim poszukiwaniu mordercy.
„Szukamy nie przestępcy, a jego dalekich kuzynów. W tej sprawie analizowano pokrewieństwo na poziomie pięciu–sześciu pokoleń wstecz. Mowa była o wspólnych przodkach, którzy żyli na przełomie XVII i XVIII wieku” — powiedziała.
W rzeczywistości specjaliści musieli cofnąć się o ponad 200 lat, a następnie śledzić losy wszystkich potomków tych rodzin
Drzewo na 10 tysięcy osób
Najtrudniejszym etapem było stworzenie gigantycznego drzewa genealogicznego, obejmującego około 10 tysięcy osób. Badacze analizowali każdą gałąź rodziny, aby określić, kto mógł odpowiadać profilowi genetycznemu pozostawionemu przez przestępcę
„We had to go down all the branches and find all the descendants” — explained Marta Sobot.
Po wielu miesiącach pracy krąg możliwych podejrzanych udało się zawęzić do trzech mężczyzn.
„To nie oskarżenie, a bardzo mocne zaczepienie”
Ekspert podkreśla, że genetyczna genealogia sama w sobie nie wskazuje winnego
„Nie mówimy: „to przestępca”. Mówimy: „to bardzo silny ślad” – zauważyła Sobotа.
Dalsza praca należała już do policjantów i prokuratorów, którzy sprawdzali każdego z trzech mężczyzn, którzy znaleźli się w polu widzenia śledztwa.
Michał S. przyznał się do zabójstwa
Jednym z tych trzech mężczyzn okazał się Michał S. To właśnie jego zatrzymano w sprawie o morderstwo 13-letniej Izy Strzałkowskiej.
Z danych śledztwa wynika, że mężczyzna przyznał się do popełnienia przestępstwa, jednak odmówił udzielenia szczegółowych wyjaśnień.
Wykorzystanie genealogii genetycznej w tym śledztwie uznawane jest za ważne osiągnięcie polskiej kryminalistyki. Do tej pory podobne metody stosowane były w kraju w bardzo ograniczonym zakresie.
Eksperci zauważają, że udane rozwiązanie sprawy Izy Strzałkowskiej może stać się precedensem i pomóc w śledztwie innych nierozwiązanych przestępstw z lat ubiegłych, szczególnie tych, w których zachowały się próbki DNA, ale tradycyjne metody śledcze nie przyniosły rezultatów.
Przeczytaj także: W Gdyni po 15 latach rozwiązano sprawę morderstwa 13-letniej Izabeli: podejrzany mieszkał w jej dzielnicy i wychowuje dwoje dzieci




