Wypoczynek na polskim wybrzeżu w 2026 roku okazał się znacznie droższy dla turystów niż jeszcze pięć lat temu. Ale jak bardzo w tym czasie wzrosły ceny w nadmorskich restauracjach? Dziennikarze porównali menu tej samej restauracji z lat 2021 i 2026. Okazało się, że w ciągu pięciu lat niektóre dania podrożały o dziesiątki procent, a cena niektórych pozycji wzrosła niemal o dwie trzecie.
Latem 2026 roku dyskusja na temat cen na polskim wybrzeżu ponownie wyszła poza restauracje i bary rybne i przeniosła się do mediów społecznościowych
Jedna z turystek w Władysławowie pokazała paragon na prawie 70 złotych za dwa gofry z dodatkami i lody. Według kobiety, z góry spodziewała się wysokich cen na kurorcie, jednak ostateczna kwota i tak ją zaskoczyła. Wcześniej za taki zestaw można było zapłacić od 30 do 40 złotych.
Nie mniejszy rezonans wywołał rachunek w jednej z rybnych barów w Ustce, gdzie goście zapłacili 230 złotych za dwie małe porcje dorsza z sałatkami i frytkami
Takie kwoty wyglądają szczególnie imponująco na tle cen, które obowiązywały na polskim wybrzeżu kilka lat temu. Porównanie starego i obecnego menu pokazuje, jak bardzo zmieniły się ceny.
Ceny w 2021 i 2026 roku: niektóre dania podrożały o 60–70 procent
Dziennikarze porównali pozycje, które były w menu jednej restauracji w 2021 i 2026 roku. Okazało się, że praktycznie wszystkie wybrane dania zdrożały
Na przykład pieczony łosoś z krewetkami i czosnkowym masłem pięć lat temu kosztował 25 złotych za 100 gramów. Dziś cena wynosi już 34 złote. Wzrost — 9 złotych, czyli około 36 procent.
Kolejny przykład — sandacz z sosem koperkowym. W 2021 roku za 100 gramów dania trzeba było zapłacić 20 złotych, a teraz — 27 złotych. Cena wzrosła o 35 procent.
Jednak jeszcze bardziej zdrożały niektóre dania mięsne
Gulasz z jeleniny z ziemniaczaną babką w 2021 roku kosztował 36 złotych. Dziś za niego żądają już 60 złotych. Oznacza to wzrost o około 67 procent.
O tyle samo wzrosła cena pierogów mięsnych. Pięć lat temu porcja kosztowała 20 złotych, a w 2026 roku już 34 złote.
Podrożały także pierogi z dziczyzną w sosie z borowików: z 28 do 42 złotych.
Pieczeń z kaczki z jabłkami, żurawiną i kluskami ziemniaczanymi podrożała o 15 złotych. W 2021 roku danie kosztowało 40 złotych, a obecnie jego cena wynosi 55 złotych.
Zupy też podrożały, ale nie tak mocno
Na tle dań głównych wzrost cen zup wygląda znacznie mniej dramatycznie
Serce z jajkiem podrożało z 12 do 16 złotych, a zupa cebulowa z grzankami — również z 12 do 16 złotych.
Za bulion w 2021 roku trzeba było zapłacić zaledwie 10 złotych. Obecnie jego cena wynosi 15 złotych.
In other words, the price of simple soups has increased by about a third on average, while some main courses have become significantly more expensive.
Dlaczego ryby nad Bałtykiem stają się coraz droższe
Osobną kwestią jest cena ryb. To właśnie ceny w barach rybnych szczególnie często stają się przyczyną pojawienia się „rachunków grozy”
Jedną z przyczyn jest ograniczenie dostępności dorsza w Morzu Bałtyckim. Dziś polskie restauracje i bary rybne w wielu przypadkach korzystają z ryb importowanych. Dorsza na polski rynek dostarczają, w szczególności, z Danii, Norwegii i Islandii.
Do ceny samej ryby doliczane są koszty transportu, przechowywania i przetwarzania produktu
Przy tym drożeje nie tylko ryba. Restauratorzy muszą płacić więcej za produkty, energię elektryczną, wynajem pomieszczeń i pracę pracowników. Wszystkie te wydatki ostatecznie odzwierciedlają się w menu.
Dlatego wysoki koszt obiadu na wybrzeżu tłumaczy się nie tylko sezonem turystycznym. W ciągu ostatnich pięciu lat wzrosły same koszty prowadzenia restauracji
Pięć lat — i zupełnie inny rachunek
Porównanie tego samego menu pokazuje, jak bardzo zmieniły się ceny na polskim wybrzeżu w stosunkowo krótkim czasie
Jeśli w 2021 roku za niektóre dania można było zapłacić około 20–40 złotych, to dzisiaj podobna pozycja może kosztować już 34–60 złotych. Przy tym niektóre produkty, szczególnie ryby, dodatkowo zależą od sytuacji na rynku światowym i dostępności surowców.
Tak więc obecne „ceny przerażenia” nie zawsze są wynikiem wyłącznie kurortowej marży. Przynajmniej część wzrostu cen potwierdza porównanie menu: przez pięć lat zwykły obiad nad Bałtykiem rzeczywiście stał się zauważalnie droższy
Czytaj także
- W Gdańsku na plaży napadli na Ukraińców: incydent miał miejsce w czerwcu, ale wiadomo o tym dopiero teraz, policja wciąż poszukuje podejrzanych
- Rada Gdańska przyjęła apel przeciwko nienawiści i dyskryminacji: szczególna uwaga — Ukraińcom
- W Gdyni prowadzone jest śledztwo w sprawie możliwej ingerencji w samochód prezydenta: ekspert nie mógł ustalić, kto poluzował śruby




