Sytuacja z GPS w Trójmieście znowu się pogorszyła. W ciągu ostatnich godzin pojawiło się kilka zgłoszeń o zagubionych dronach nad Bałtykiem. Operatorzy mówią, że takich problemów wcześniej nie było i ostrzegają o możliwym spufingu.
W sobotę dwóch operatorów straciło swoje drony. W niedzielę rano w aplikacji Drone Tower pojawiły się jeszcze cztery zgłoszenia. Większość przypadków dotyczy Trójmiasta, jeden — Krynicy Morskiej.
Czytelnicy regularnie zgłaszają problemy z GPS na wybrzeżu. Czasami sytuacja się pogarsza, ale teraz, według operatorów, jest poważniej niż zwykle.
Choć zakłócenia GPS na północy Polski nie są rzadkością, teraz są szczególnie silne. Operatorzy dronów mówią, że nie pamiętają tak trudnych warunków do lotów.
— Staje się coraz gorzej. Tak źle jeszcze nie było. Lepiej na razie nie latać — ryzyko jest bardzo wysokie, — ostrzega mieszkaniec Trójmiasta.
To oznacza, że nawet nowoczesne drony mogą nagle stracić stabilność, odlecieć w nieznanym kierunku lub stracić łączność z operatorem.
Co to jest GPS-spufing?
To podstawienie sygnału satelitarnego, przez co urządzenie otrzymuje błędne dane o swojej lokalizacji.
W rezultacie dron może „myśleć”, że znajduje się w innym miejscu i poruszać się nieprawidłowo lub tracić kontrolę.
Skąd biorą się zakłócenia?
Od początku wojny w Ukrainie północ Polski regularnie boryka się z takimi zakłóceniami. Uważa się, że ich źródłem są systemy w obwodzie kaliningradzkim.
Zakłócenia wpływają nie tylko na prywatnych użytkowników, ale także na transport morski, lotnictwo i logistykę.




