Sylwia C., gdańska radna z „Koalicji Obywatelskiej”, chce uregulować konflikt z taksówkarzem. To konsekwencje skandalu, w trakcie którego urzędniczka obraziła mężczyznę z Ukrainy (ich kłótnię zarejestrował wideorejestrator w samochodzie poszkodowanego). W związku z tym Sylwii C. postawiono zarzuty prokuratorskie, których nie uznała.
Przypomnijmy: portal Trojmiasto.pl jako pierwszy opublikował nagranie z wideorejestratora w taksówce, w której posłanka Sylwia C. jechała z dziećmi na mecz Lechii Gdańsk. Oburzyło ją, w szczególności, to, że kierowca-obcokrajowiec chciał wysadzić ją nie bezpośrednio przy stadionie, a na parkingu obok Amber Expo
— Jeśli się nie orientujesz, to trzeba, kurwa, wracać do swojego kraju. A nie, kurwa, być w kraju, którego języka nie znasz i nie rozumiesz, jak jechać, — mówiła kierowcy Sylwia C.
Na wideo słychać, jak Cisoń rozmawia z kierowcą, a mężczyzna swobodnie w języku polskim, spokojnie odpowiadając na jej uwagi.
Posłanka próbowała się usprawiedliwić w mediach społecznościowych, opublikowała zdjęcie ze szpitala z kroplówką i napisała, że taksówkarz najpierw zabrał ją w niewłaściwym miejscu, a następnie wysadził ją nie tam, gdzie było to konieczne. Według Cisoni, źle rozumiał język polski, a po jej uwadze się zdenerwował, zaczął się kłócić, próbował na nią splunąć i rozpylić gaz łzawiący. Ponadto, stwierdziła, że kierowca wyciągnął kanister z benzyną i spryskał jej twarz.
Na deputatkę wszczęto postępowanie karne
Sprawa posłanki i taksówkarza najpierw trafiła na policję, a następnie do prokuratury
Sylwia C. claimed that the taxi driver violated her personal inviolability, and in September, the police accepted her appropriate report. Meanwhile, the taxi driver filed a notification of an insult based on nationality, violation of his personal inviolability, and damage to the car.
W rezultacie organy rozpatrujące sprawę postanowiły zająć się wyłącznie skargą taksówkarza, co doprowadziło do postawienia zarzutów posłance
19 listopada 2025 roku prokuratura postawiła Sylwii C. zarzuty w dwóch artykułach: za znieważenie z użyciem wulgaryzmów (art. 216 §1 KK) oraz za naruszenie nietykalności cielesnej (art. 217 §1 KK). Przy tym oskarżenie nie dotyczyło znieważenia na tle narodowościowym, wyjaśnili w prokuraturze w Gdańsku.
16 grudnia w prokuraturze Gdańsk-Oliwa oficjalnie odczytano jej zarzuty i przesłuchano ją jako podejrzaną
Sylwia C. nie przyznała się do winy i skorzystała z prawa do odmowy składania zeznań
Sprawa została skierowana do mediacji. Mediacja powinna zakończyć się do końca maja 2026 roku. Dalsze działania procesowe w sprawie będą zależały od jej wyników.
Źródło: https://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Awantura-w-taksowce-Gdanska-radna-Sylwia-C-chce-mediacji-z-taksowkarzem-n219654.html




