Dwaj mieszkańcy Gdyni postanowili nie czekać na następny transport i po prostu ukradli turystyczny elektryczny samochód razem z pasażerami — podczas gdy kierowca poszedł do toalety
Mężczyźni wskoczyli za kierownicę, wcisnęli gaz do dechy i ruszyli przez centrum miasta. Prawda jest taka, że był jeden mały problem: razem z samochodem „ukradli” także ośmiu turystów
Pasażerowie wyraźnie nie planowali tak ekstremalnej wycieczki. Obawiając się o swoje bezpieczeństwo, zaczęli wyskakiwać z elektrycznego pojazdu w trakcie jazdy. Wszyscy ośmiu odniosło lekkie obrażenia
Przejechawszy około 100 metrów, złodzieje najwyraźniej zrozumieli, że turystyczna przejażdżka poszła nieco niezgodnie z planem. Porzucili elektryczny samochód i uciekli.
Ale nie udało się daleko uciec. Policja zidentyfikowała i zatrzymała obu jeszcze tego samego dnia
Mężczyznom postawiono zarzuty krótkotrwałego bezprawnego posiadania mechanicznego środka transportu o chuligańskim charakterze. Teraz decyzję o ich dalszym losie podejmie sąd




