Pod koniec czerwca 2026 roku pani Beata (imię zmienione), mieszkanka Polski, zwróciła się o indywidualną interpretację podatkową do Urzędu Skarbowego. W wniosku opisała sytuację: znajomy mężczyzna zaproponował jej intymne relacje, w ramach których regularnie otrzymywałaby od 20 do 30 tysięcy złotych miesięcznie za określone działania o charakterze seksualnym
Kobieta również wskazała, że podobne sytuacje zdarzały się wcześniej, ale kwoty były wtedy nieregularne i znacznie niższe, średnio od 500 złotych do 5 tysięcy złotych miesięcznie. Podatku od tych dochodów nie płaciła
Urząd skarbowy postanowił, że dochody z usług intymnych nie muszą być wykazywane w deklaracji PIT. Instytucja wyjaśniła to tym, że ustawa o podatku dochodowym nie dotyczy zarobków uzyskanych za działania, które nie mogą być sformalizowane w legalnej umowie.
According to tax offices, such services are contrary to law and social norms, therefore they cannot have legal force as a contract. This means that money obtained for them is not considered income subject to PIT taxation.
Urząd skarbowy zauważył również, że nie ma dokładnych danych na temat zarobków w tej dziedzinie w Polsce. Jako przykład podano raport Sedlak & Sedlak z 2019 roku: wówczas średni zarobek szacowano na około 183 złote za godzinę i około 2 tysiące złotych za noc.




