,

Od miejsca w dormitorium za 200 złotych do mieszkania za 5000: ile kosztuje zakwaterowanie podczas Open’era

Festiwal Open’er jeszcze się nie rozpoczął, a rynek mieszkań w Gdyni już się przegrzał. W dniach festiwalu krótkoterminowy wynajem staje się osobnym wyzwaniem: ceny rosną wielokrotnie, a zwykłe mieszkania nagle stają się prawie luksusowym towarem

Od 1 do 4 lipca mieszkania w Gdyni drożeją gwałtownie i bez niespodzianek — to efekt Open’era. Główne oferty koncentrują się w Oksywiu i Kosakowie, tuż obok terenu festiwalu (lotnisko Gdynia-Kosakowo). To zwykłe mieszkania: kawalerki, proste apartamenty z jedną lub dwiema sypialniami, czasami z parkingiem — i na tym „plusy” często się kończą. Do sceny można dojść pieszo w 10–15 minut. W ciągu tych czterech dni właściciele często zarabiają tyle, ile zazwyczaj otrzymują za miesiąc.

Patrząc na ceny na stronie Trojmiasto, wydaje się, że nie jest tak źle: 130, 150, 220 lub 280 złotych za noc. Ale jeśli policzyć cały okres festiwalu, wychodzi już 520–1120 złotych. A część ogłoszeń oszukuje — podaje cenę za osobę. W rezultacie dla grupy dwóch–trzech osób suma łatwo przekracza 2000–3000 złotych.

Na Airbnb rozrzut jest jeszcze większy: od 275 złotych za pokój na obrzeżach do 5600+ złotych za apartamenty w centrum Gdyni. Upraszczając, rynek dzieli się na trzy strefy:
— Kosakowo i Pogórze tuż przy lotnisku: około 2890–3491 złotych
— Oksywie i najbliższe okolice: 2641–3327 złotych
— bardziej odległe miejsca, takie jak Rewa: 1233–4647 złotych

Im bliżej morza lub festiwalu — tym drożej. Ale „daleko” w tym przypadku też jest względne: czasami to po prostu drugi koniec Gdyni

Na OLX wciąż jest bardziej różnorodnie: można znaleźć pokój za 60 złotych za dobę lub willę z jacuzzi za 1500 złotych w Pogórzu. Przeliczając na festiwal, normalne mieszkanie za 250–420 złotych za dobę kosztować będzie 1000–1680 złotych. Ale jest jeden haczyk — takie opcje często znajdują się w Rumi lub Karwinach, czyli kilka kilometrów od terenu festiwalu. A słowo „Open’er” w ogłoszeniu wcale nie gwarantuje, że do sceny można dojść pieszo — czasami to jeszcze +100 złotych za taksówkę w jedną stronę.

Na Booking.com wszystko jest maksymalnie proste: im bliżej festiwalu — tym drożej. Mieszkania w pobliżu terenu festiwalu kosztują około 3965–7241 złotych za cztery dni. W promieniu 5–10 km — już 1338–5039 złotych. Opcje premium z widokiem na morze sięgają 7000 złotych. I nie zapominajmy o taksówkach: w nocy przejazd z sąsiednich dzielnic łatwo kosztuje 120–200 złotych.


Czytaj dalej