Na początku kwietnia w Gdyni rozpoczęły się prace, które miały przygotować molo do sezonu turystycznego. Jednak w trakcie kontroli okazało się, że obiekt znajduje się w znacznie gorszym stanie, niż zakładano, i wymaga kapitalnego remontu
Wybór wykonawcy i same prace mogą zająć co najmniej rok. Koszt projektu szacowany jest na kilka milionów złotych. Rozpoczęcie remontu planowane jest na jesień.
Jednocześnie pozostała część molo pozostaje otwarta dla spacerowiczów
— Ten odcinek jest bezpieczny, dlatego nie ma sensu zamykać całego molo w szczycie sezonu — zauważył rzecznik prasowy urzędu miasta Gdyni Tomasz Złotoś.
Władze podkreślają, że stan konstrukcji jest na bieżąco kontrolowany. W przypadku dalszego pogorszenia mogą zostać zamknięte dodatkowe odcinki molo.



