Zastępca szefa MSW Polski Maciej Duszczyk oświadczył, że masowe rezygnacje Ukraińców z pracy mogłyby poważnie uderzyć w polską gospodarkę. Jego zdaniem, ukraińscy pracownicy odgrywają dziś ważną rolę na rynku pracy w Polsce
Oświadczenie padło 11 sierpnia w programie „Gość Wydarzeń” na Polsat News. Maciej Duśczak mówił o obecności obywateli Ukrainy w Polsce i jednocześnie skrytykował pomysł deportacji niepracujących ukraińskich mężczyzn w wieku poborowym.
„Polska gospodarka by się zatrzymała”
Według wice-ministra, gdyby wszyscy Ukraińcy w Polsce jednocześnie przestali chodzić do pracy, skutki dla gospodarki byłyby widoczne niemal natychmiast
„Gdyby wszyscy Ukraińcy się dogadali i nie poszli do pracy, polska gospodarka zatrzymałaby się w jeden dzień” — powiedział Duśczik w eterze
W ten sposób przedstawiciel Ministerstwa Spraw Wewnętrznych podkreślił, jak bardzo obywatele Ukrainy są zintegrowani z polskim rynkiem pracy. Pracują w różnych sektorach gospodarki i wypełniają część luki kadrowej, z którą borykają się polskie przedsiębiorstwa
Dyskusja na temat deportacji Ukraińców z Polski
Oświadczenie wice-ministra padło w kontekście politycznej dyskusji na temat tego, co zrobić z ukraińskimi mężczyznami w wieku poborowym, którzy znajdują się w Polsce i nie pracują
Propozycja deportacji takich osób została skrytykowana przez Duszczyka. Jego zdaniem, przy omawianiu polityki migracyjnej należy uwzględnić nie tylko kwestie wsparcia społecznego i bezpieczeństwa, ale także rolę ekonomiczną Ukraińców w Polsce.
Temat pozostaje politycznie wrażliwy: z jednej strony w Polsce dyskutuje się o konieczności zaostrzenia zasad dla cudzoziemców, a z drugiej — pracodawcy wciąż potrzebują dodatkowej siły roboczej
Ukraińcy i polski rynek pracy
Obecność Ukraińców stała się jednym z zauważalnych czynników polskiego rynku pracy po rozpoczęciu pełnoskalowej wojny na Ukrainie. Wielu obywateli Ukrainy znalazło pracę w Polsce i stało się częścią lokalnej gospodarki
Dlatego kwestia przyszłości Ukraińców w Polsce jest związana nie tylko z polityką migracyjną. Dotyczy rynku pracy, niedoboru pracowników i stabilności polskiej gospodarki.
Słowa Maćka Duszyka faktycznie podkreślają: decyzja o ewentualnym ograniczeniu pobytu Ukraińców powinna uwzględniać także konsekwencje dla polskich pracodawców i gospodarki jako całości




