, , ,

Polski bloger Książulo sprawdził Hotel Gołębiewski: w luksusowym pokoju za 5 tysięcy złotych nie działała klimatyzacja, temperatura osiągała 32°C. Po recenzji zakazano mu odwiedzin sieci hoteli

Popularny polski bloger kulinarny Książulo (Szymon Nyczke) opublikował wideo z recenzją swojego pobytu w Hotelu Gołębiewski w Pobierowie nad Bałtykiem. Materiał wywołał lawinę komentarzy w mediach społecznościowych, jednak głównym problemem okazał się kolaps temperaturowy w apartamentach kosztujących prawie pięć tysięcy złotych za noc.

Hotel rozpoczął działalność w trybie testowego otwarcia 10 czerwca. Ceny pokoi w sezonie letnim okazały się bardzo wysokie: od 1,5 do 5 tysięcy złotych za noc w weekendy. Bloger postanowił przetestować nowy hotel

Kiedy Książulo wrócił do pokoju wieczorem, temperatura powietrza przekraczała 30 stopni, mimo włączonego systemu klimatyzacji i zamkniętych drzwi balkonowych. Bloger zarejestrował na wideo kolejno pomiary: w strefie dziennej 28–30 stopni, w sypialni powyżej 31 stopni, a następnie powyżej 32 stopni. Według Nyczke, sytuacja „była prawie nie do zniesienia”

Personel początkowo wahał się z interwencją technika. Kiedy mechanik w końcu pojawił się w apartamentach, wyjaśnił, że system „nie radzi sobie” przy ekstremalnej temperaturze i intensywnym nasłonecznieniu. Administracja nie zaproponowała skutecznej alternatywy w postaci przeniesienia do innego pokoju, ponieważ podobne problemy występowały także w innych częściach kompleksu.

Bloger złożył skargę i wyjechał przed czasem. Koszt pobytu został mu zwrócony, ale wyżywienie opłacił osobno

Wideo zawiera również krytykę restauracji Monsoon. Bloger zauważył, że krewetki w cieście wyglądały na tłuste i przeładowane, pad thai rozczarował, a dostawa do pokoju wiązała się z rachunkiem za room service w wysokości 315 złotych. Książulo podkreślił, że w innych hotelach nie spotkał się z tak wysokimi dopłatami za dostawę jedzenia do pokoju

Po tej sytuacji Hotel Gołębiewski wydał oświadczenie, w którym podkreślił, że podobne przypadki nie powinny mieć miejsca, a zespół techniczny już podjął działania w celu usunięcia problemów z systemem klimatyzacji. Dodatkowo dowiedziano się, że Książulo otrzymał zwrot pieniędzy.

— Każda uzasadniona skarga jest przez nas rozpatrywana indywidualnie. W przypadku Książulo zwróciliśmy koszt pobytu, uznając reklamację za uzasadnioną, chociaż ostateczne wnioski po obejrzeniu wideo pozostawiamy widzom — poinformowali przedstawiciele.

Później youtuber opowiedział o konflikcie z siecią hoteli Gołębiewski, twierdząc, że otrzymał wewnętrzny dokument firmy. W nim, według jego słów, zawarta była propozycja wpisania jego oraz towarzyszących mu osób na listę niepożądanych gości we wszystkich hotelach sieci po krytycznej recenzji nowego obiektu w Pobierowie.

W dokumencie wskazano również, że personelowi zabrania się omawiania takich przypadków z gośćmi, a decyzje powinny podejmować kierownictwo hotelu. Jakakolwiek rejestracja lub publikacja materiałów o hotelach wymagałaby uzgodnienia z administracją

Aby sprawdzić informacje, Książulo próbował zarezerwować pokój w jednym z hoteli sieci, jednak otrzymał odmowę. Pracownik wyjaśnił to „naruszeniem zasad pobytu”, nie wdając się w szczegóły, co, według słów blogera, potwierdziło jego podejrzenia co do autentyczności dokumentu


Czytaj dalej