Od 8 lipca w Polsce weszła w życie jedna z najbardziej dyskutowanych reform rynku pracy ostatnich lat. Państwowa Inspekcja Pracy (PIP) otrzymała prawo samodzielnego uznawania umów cywilnoprawnych i kontraktów B2B za fikcyjne oraz dążenia do ich zamiany na zwykłą umowę o pracę (umowa o pracę). Co to oznacza dla obcokrajowców?
Do tej pory inspekcja mogła jedynie zwrócić się do sądu. Teraz w niektórych przypadkach decyzja będzie podejmowana w trybie administracyjnym, co znacznie przyspieszy proces
Jak teraz będą przebiegać kontrole
Jeśli inspektor dojdzie do wniosku, że umowa cywilnoprawna jest wykorzystywana tylko do obejścia przepisów prawa pracy, procedura będzie wyglądać następująco:
- najpierw pracodawcy zaproponuje się dobrowolne zatrudnienie pracownika na umowę o pracę lub dostosowanie warunków współpracy do przepisów
- jeśli to nie nastąpi, okręgowy inspektor pracy będzie mógł wydać decyzję o przekształceniu pracownika na umowę o pracę
- pracodawca lub sam pracownik będą mogli zaskarżyć tę decyzję w sądzie. Do zakończenia postępowania sądowego wykonanie decyzji będzie wstrzymane
Ile fikcyjnych umów może zostać skontrolowanych
Z danych Ministerstwa Pracy wynika, że około 1,5 miliona osób pracuje wyłącznie na podstawie umów cywilnoprawnych. Władze podkreślają, że nie wszystkie z nich są nielegalne
Ministerstwo Finansów wcześniej szacowało, że około 160 tysięcy kontraktów B2B faktycznie ukrywa zwykłe stosunki pracy. To właśnie takie przypadki staną się głównym celem nowej reformy
Kogo będą kontrolować w pierwszej kolejności
Władze deklarują, że nie będzie masowych kontroli. Inspekcja pracy uzyska dostęp do informacji z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) oraz Krajowej Administracji Skarbowej (KAS). Pozwoli to na wybór firm z podwyższonym ryzykiem naruszeń
Według przedstawicieli rządzącej koalicji, w pierwszej kolejności kontrole mogą objąć:
- pracodawców, którzy już wcześniej stosowali fikcyjne umowy
- przedsiębiorstwa w małych miastach, gdzie pracownicy często nie mają alternatywy przy zatrudnieniu
- szpitale państwowe i placówki medyczne, gdzie wielu lekarzy pracuje na kontraktach B2B
Minister Pracy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk oświadczyła, że znaczna część lekarzy kontraktowych powinna pracować na umowach o pracę
Co zmieni się dla obcokrajowców
Dla obcokrajowców pracujących w Polsce reforma może mieć poważne konsekwencje. Wielu obywateli Ukrainy, Białorusi, Gruzji i innych krajów pracuje na umowach zlecenie, dzieło lub przez B2B, chociaż faktycznie codziennie wykonują obowiązki pracowników etatowych
Jeśli inspekcja ustali, że osoba:
- pracuje według ustalonego grafiku;
- podlega kierownikowi;
- wykonuje pracę osobiście i na stałe;
- korzysta z wyposażenia pracodawcy;
- nie prowadzi samodzielnej działalności gospodarczej
to taka umowa może zostać uznana za stosunek pracy
Oznacza to, że pracownik będzie mógł uzyskać prawa przewidziane w umowie o pracę, w tym:
- płatny urlop;
- wynagrodzenie za czas choroby;
- ochronę przed zwolnieniem;
- wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych
- pełne uwzględnienie stażu pracy i gwarancji społecznych
Jednocześnie reforma nie zakazuje umów B2B i umów cywilnoprawnych. Jeśli osoba rzeczywiście świadczy usługi jako niezależny przedsiębiorca, pracuje z kilkoma klientami i samodzielnie organizuje swoją działalność, nic się nie zmieni
Dlaczego reforma budzi kontrowersje
Biznes od dawna krytykuje tę inicjatywę, obawiając się wzrostu kosztów i zaostrzenia kontroli ze strony państwa. Związki zawodowe z kolei uważają, że zmiany pomogą w walce z nadużyciami, gdy pracodawcy zatrudniają pracowników na tańsze umowy, pozbawiając ich gwarancji społecznych
Nawet w obrębie rządzącej koalicji słychać obawy, że nowe przepisy mogą wywołać niezadowolenie wśród przedsiębiorców i części pracowników, szczególnie w obliczu nadchodzących wyborów. Opozycja również sprzeciwia się reformie, uważając, że państwo nie powinno ingerować w wybór formy zatrudnienia.
Jakie jeszcze zmiany weszły w życie
Oprócz nowych uprawnień inspektorów, reforma przewiduje:
- wymianę danych między ZUS, PIP i KAS w celu wykrywania naruszeń
- możliwość przeprowadzania zdalnych kontroli;
- zwiększenie kar za naruszenie przepisów prawa pracy
W ten sposób Państwowa Inspekcja Pracy zyskała znacznie więcej narzędzi do kontroli rynku pracy, a pracodawcom, którzy stosują fikcyjne umowy cywilnoprawne zamiast umów o pracę, będzie teraz znacznie trudniej uniknąć odpowiedzialności




