Pracownicy urzędu wysłali do redakcji Trojmiasto.pl anonimowe zgłoszenie — twierdzą, że obawiają się konsekwencji w pracy. Ich zdaniem, styl zarządzania dyrektora od ponad dwóch lat prowadzi do pogorszenia warunków pracy i wewnętrznego kryzysu w instytucji.
Wśród głównych zarzutów:
- psychiczne naciski i oznaki mobbingu,
- atmosfera strachu i stałej kontroli,
- przeciążenie zadaniami bez realnej możliwości ich wykonania,
- chaos w pracy spowodowany zbędnymi spotkaniami i niespójnymi zadaniami,
- problemy z komunikacją i zarządzaniem.
Autorzy zgłoszenia twierdzą, że to już doprowadziło do pogorszenia stanu psychicznego pracowników, wzrostu liczby zwolnień lekarskich i odejść. Ich zdaniem, zespoły się rozpadają, a praca instytucji jest zagrożona. Poinformowali również, że złożyli skargę do premiera z żądaniem przeprowadzenia kontroli i zmiany kierownictwa.
Stanowisko władz
Rzecznik wojewody Beaty Rutkiewicz — Krystian Kłos — oświadczył, że wcześniej wpłynęła tylko jedna oficjalna skarga — w lipcu 2024 roku, która również była anonimowa. Wówczas wojewoda poprosiła o opinię związków zawodowych, które oceniły pracę Świetlikowskiej pozytywnie. Po tym sprawa została zamknięta.
Ostatnio związki zawodowe ponownie potwierdziły pozytywną ocenę pracy Świetlikowskiej.
Według przedstawiciela wojewody, dane o masowych zwolnieniach nie znajdują potwierdzenia, a sama Beata Rutkiewicz wysoko ocenia pracę dyrektora i nie planuje jej zmieniać.
Podkreślił również, że część krytyki może pochodzić od pracowników niezadowolonych ze zmian i bardziej rygorystycznych wymagań. Jego zdaniem, Świetlikowska wprowadza nowoczesne metody zarządzania i stara się poprawić trudny stan instytucji, w jakim się znajdowała wcześniej: dezorganizacja, brak remontów i przestarzały sprzęt.
Władze twierdzą, że zmiany już przynoszą efekty, a prace nad poprawą trwają.
Źródło: https://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Konflikt-w-urzedzie-wojewodzkim-Chodzi-o-dyrektor-generalna-n219265.html



